Tegoroczny przebieg uroczystości 3-go Maja zmusza do refleksji nad sposobem obchodzenia tego święta w Ropczycach. Wątpliwości budzi, po pierwsze łączenie tego święta z obchodami „Dnia Strażaka” (z okazji św. Floriana). Tutaj powołałbym się na dobre praktyki Kościoła, gdzie stosowana jest zasada nie łączenia znaczących „świąt”. W Ropczycach przyjęło się „łączenie”, o czym decydowało to, że od wielu lat Waldemar Pawlak (PSL) pozostawał „naczelnym strażakiem”, a w Ropczycach Burmistrz B. Bujak był także gorliwym działaczem PSL-u. Trochę się zmieniło, w Warszawie wyraźnie rozdziela się te uroczystości, może by się to udało również w Ropczycach. Drugą taką pozostałością po Burmistrzu B. Bujaku, jest składanie kwiatów przy tej okazji pod tablicami na kościele Farnym. Odnoszę wrażenie, że „decydenci” nie bardzo wiedzą co jest na tych tablicach i o czym one mówią oraz to, że ich związek z „Konstytucją 3-go Maja i Strażakami” jest daleki. Rzeczywiście w Ropczycach brakuje tablicy, która bezpośrednio oddawałaby cześć twórcom Konstytucji 3-go Maja, a tablica na pomniku w Rynku bardzo ogólnie mówi: „Walczącym o Niepodległość”. Jest projekt przygotowany w roku 2018 przez Stowarzyszenie Regionalne przebudowy tego pomnika i umieszczenia na nim „tablicy 3-go Maja”, który wciąż czeka na realizację. Zmiana ropczyckiego Burmistrza stwarza szansę na realizację tego projektu, co rozwiązywałoby ten problem, jak to święto ma być obchodzone w Ropczycach. W tym roku pogoda wyjątkowo dotkliwie przeszkodziła programowi obchodów tego „podwójnego święta” i miejmy nadzieję, że już ostatniego w tej formie. Strażaków wszyscy lubimy, zasługują na godne świętowanie, łączenie tego z „Konstytucją 3-go Maja” jest po prostu „słabe”.
Pozdrawiam. SW