W ropczyckiej bibliotece literatura stała się punktem wyjścia do niezwykłej podróży w czasie. Podczas ostatniego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki (26 lutego) narodziła się idea Społecznego Archiwum Ropczyc. To lokalna inicjatywa, która ma ocalić od zapomnienia prywatne historie i fotografie mieszkańców.
Choć klubowicze spotkali się, by rozmawiać o powieści „Niemożliwe życie”, to prawdziwa magia wydarzyła się nad stosami starych fotografii. Czytelnia zamieniła się w żywe archiwum, w którym zdjęcia sprzed ponad stu lat – od rodzinnych portretów po obrazy z lat PRL-u – stały się oknem na dawny świat. Wspólne identyfikowanie osób i miejsc na zdjęciach wywołało lawinę wspomnień. Na fotografiach uwieczniono nie tylko sceny z codziennego życia, ale i ważne dla regionu postacie, m.in. księży Jana Zwierza, Zygmunta Bochenka czy Gerarda Bratka.
Żywa kronika miasta. Niezwykłym wsparciem dla inicjatywy okazała się obecność pani Imeldy – cenionej redaktorki związanej z „Ziemią Ropczycką”. Jej gawędy o dawnych rodach, zwyczajach i mieszkańcach nadały archiwalnym obrazom emocjonalną głębię. To dzięki takim opowieściom historia przestaje być suchym faktem, a staje się pulsującą tkanką życia.
Prace nad społecznym archiwum to początek drogi do stworzenia wyjątkowego albumu wspomnień pt. „ROPCZYCE. MIASTO ZAPISANE W SERCACH”. Projekt ma szczególne znaczenie w obliczu nadchodzącego jubileuszu – w 2027 roku nasz „królewski gród” będzie świętował swoje 665. urodziny.
Biblioteka zaprasza wszystkich mieszkańców do włączenia się w tworzenie archiwum. Każde zdjęcie i każda rodzinna anegdota to cenny kamień do budowy wspólnej tożsamości.