
Należy zauważyć, że pierwszy w tym roku „atak zimy” tej nocy (8/9.01.br) nie zaskoczył odpowiedzialnych za stan dróg i chodników. Odnotowujemy, że już o godz. 3:48 można było widzieć pracujące maszyny i ludzi przy sypaniu dróg i chodników. Wierzymy, że dzięki tej czujności ograniczone zostały dolegliwości związane z „urokami zimy”. Pewnie nie wszędzie było dobrze, ale to, że jesteśmy przygotowani, a ciemna noc nie jest straszna dla „odpowiedzialnych za drogi” jest na pewno miłe. Pozwala to bardziej spokojnie czekać na trudniejsze kaprysy zimy. Więc mile pozdrawiamy „służby zimowe” i liczymy na dalszą czujność i sprawność.
sw