Tak sobie myślę, że skoro Burmistrz Bolesław Bujak tak często atakuje „rząd i PiS” i to samo robi red. Wojciech Naja („Reporter”), to dla równowagi ja na swoim „poletku” powinienem posłużyć dla nich „dobrymi radami”. Mam nawet dziedzinę, którą absolutnie należałoby „uzdrowić”, a to „sądy”, jedna z ostatnich skamielin „komuny i III RP”. O czym mówię, dobrze rozumieją ci, którzy mieli okazję bliżej poznać sposób działania i mentalność jaka tu ciągle funkcjonuje. Szczęśliwcy którzy osobiście nie zetknęli się z „sądami” mogą te wszelkie choroby, które pożerają nasze sądownictwo obserwować w mediach, poprzez kuriozalne wyroki, czy też obrazki sędziów-drobnych złodziejaszków. Oczywiście najprostsze byłoby „zaoranie” i budowa nowych struktur, w oparciu o nowe kadry. Niestety ta opcja z różnych powodów jest niemożliwa, pozostają więc głębokie i racjonalne reformy tej dziedziny. Pojawiły się ciekawe zapowiedzi, dotyczące spłaszczenia struktury (dwie instancje w miejsce trzech), „biur sadowych” w każdej gminie, czy też wzmocnienie stopnia niezależności sędziowskiej. Czy to wszystko okażę się „skuteczne” i uczyni sądy „normalnymi”, pokaże czas. Dziś jest potrzeba znalezienia większości sejmowej, która zdoła przeforsować owe propozycje i nadać im formę stosownych ustaw. Mam nadzieję, że jest to ciągle jeszcze możliwe, a moje „porady dla rządzących”, podejmijcie tą próbę, bo to w istotny sposób pozwoli nam oderwać się od tej fatalnej spuścizny „PRL-u + PO-PSL-u”. Bardzo, bardzo na to czekamy.
Miłego weekendu
Stanisław Wójciak