W języku potocznym często pojawia się określenie, że ktoś robi jaja, w sensie żartuje sobie z jakiejś sytuacji. W Ropczycach będziemy mieli sytuację że jaja będziemy mogli pozyskiwać z „jajomatu”, co znacznie ułatwi „robienie jaj”. Osobiści to widziałem już wiele automatów, z różnym asortymentem, ale jakoś nie odnotowałem „jaj”. Automat zainstalowany został na parkingu, naprzeciw ropczyckiego ARM i R.
Na dziś możemy twierdzić że nasza stolica powiatu próbuje dorównać stolicy kraju, w dziedzinie „jaj”. W prezydenckiej kampanii wyborczej często pokazywano gipsowa „jajo Trzaskowskiego”, które miało kosztować ok. 40 tys. zł. Nasze na pewno będą tajsze, ale o tym przekonamy się gdy „jajomat” zacznie produkować. Tak więc dzieci które są przekonane że mleko jest z „Biedronki”, będą u nas doświadczać, że jajka są z „jajomatu”? Marna więc przyszłość kur, a szczególnie kogutów !!!
St. Wójciak