„Andrzejki” zamykające ten tydzień skłaniają do trochę weselszych tonacji. Temu na pewno służy łagodna tegoroczna jesień. Zakłócać te nastroje mogą powtarzające się w internecie przepowiednie Malachiasza i komentarze, że wszystkie jego zapowiedzi końca świata w naszych czasach się dopełniają. Na naszym powiatowym podwórku, w te nastroje „bliskiego końca” dobrze wpisują się sążniste listy radnego powiatowego (PSL), chętnie drukowane w naszej powiatowej gazecie, według którego na pewno „szybki koniec” czeka nasz ZOZ. Mam wrażenie, że ci którzy w to uwierzyli, łatwiej przyjmują zapowiedzi końca świata, no bo to chyba jakoś tak razem powinno się zbiegnąć w czasie. Jak zawsze w takich przypadkach pozostaje oczekiwanie na jedno i drugie (koniec świata i koniec ZOZ-u). Czekanie to sprawa trudna, ale pozytywne w tym może być to, że co najmniej w najbliższym tygodniu nałoży się to na oczekiwanie na św. Mikołaja. A ten na pewno Was nie zawiedzie, mam bardzo poufne informacje w tym zakresie.
Pozdrawiam Stanisław Wójciak