W tym miejscu z założenia staram się omawiać sprawy naszego powiatu. Ale ty razem pozwolę sobie zająć się sprawami Europy. Otóż przed tygodniem miałem możliwość być Wiedniu, Pradze i Bratysławie. Atrakcyjność turystyczna tych miast jest powszechnie znana, więc to pomijam. Mnie interesowało szczególnie jak w tych miejscach „wyglądają” wybory do Euro-parlamentu, bo jak wiadomo są one w tym roku szczególnie ważne. Ze zdumieniem stwierdziłem, że tam tych wyborów zupełnie nie widać. Na palcach jednej ręki można wyliczyć pojedyncze banery wyborcze i to głównie w Bratysławie. Mówię o obrazach ulicy, być może coś więcej jest w mediach, czy prasie. Obawiam się, że jest podobnie, bowiem jest to zgodne z ogólną strategią, aktualnie rządzącej w Brukseli „lewicy”. Jak wiemy z przecieków postanowiono wykorzystać od dawna obserwowaną bierność „starej Europy”. Celem jest doprowadzić do tego, że do wyborów pójdzie „skrajne lewactwo” a to zapewni utrzymanie aktualnej jej dominacji w euro-parlamencie. Ale to jest od dawna wiadome, że trudno jest wiązać nadzieję z tą częścią Europy. Można oczekiwać że pozostała jej część, a tym szczególnie Polska podejmie próbę skierowania UE na tory racjonalności. A nadzieja umiera ostatnia, to znaczy w tym przypadku, kolejne dni po 9 czerwca br.
Pozdrawiam.
St. Wójciak