Chcemy i będziemy głosować bo to podstawowe prawo i obowiązek obywatelski. I dla każdego kto interesuje się życiem publicznym wybór jest prosty, pod warunkiem że potrafi rozeznawać rzeczywistość. Że jego realia nie tworzą „TVN + Wyborcza”, że wyniósł z domu rozeznanie dobra i zła, (także w życiu politycznym). Zawsze zło i dobro towarzyszyło „człowiekowi”, zawsze „zło” wydawało się dominować, a jednak finalnie dobro zwyciężało. To zapewniało rozwój cywilizacyjny, nie taki linealnie prosty, bo były okresy zapaści. Z tej najnowszej historii zaliczamy do nich „sowiecką komunę”, czy też „hitlerowskie Niemcy”. Wymieniam tylko te dwa przykłady, bowiem one ciągle ważą na naszej historii, znajdując zakamuflowanych swoich kontynuatorów. Wspomagani potężnymi pieniędzmi, uzbrojeni w najnowsze technologie manipulacji społecznej podejmują kolejną próbę zapewnienia sobie władzy i apanaży z tego płynących, oczywiście kosztem społecznego dobrobytu, przyszłości naszych dzieci i wnuków. A naszą bronią jest kartka wyborcza. Dlatego chcemy i z przyjemnością to zrobimy. I jeszcze musimy dopilnować żeby nam tych wyborów „nie ukradli”. Bo oni jak zawsze zrobią wszystko, w ich świecie bez wartości liczy się tylko kasa i ewentualne honory. Dzisiaj nadzieją na pomyślną przyszłość Polski jest Karol Nawrocki. Jakże smutne są dylematy redaktora lokalnej gazety „R”, który dowodzi że „nie chce się wybierać”? Jest w tych jego dywagacjach nadzieja, że zarazi innych swoim „zabełtaniem” i niemożliwością rozeznania kandydatów na prezydenta. A my idąc na wybory chcemy i możemy wybrać prezydenta godnego 1000 letniej historii RP.
St. Wójciak