Dobrze byłoby wyłączyć pewne tematy z bieżącej walki politycznej. Taką sprawą jest na pewno zjazd „Ropczyce” z autostrady w Ostrowie. Niestety jak wiemy, przeciwny temu zjazdowi był były burmistrz Ropczyc B. Bujak, bo projekt był PiS-owski. Przegrana B. Bujaka napewno ułatwi realizację tej inwestycji. Prace postępują, na pewno wolniej niż można sobie życzyć, ale taki jest urok tego rodzaju inwestycji+ powolność biurokracji. O aktualnym stanie zaawansowania budowy informowano na konferencji prasowej 15.X. br. w ropczyckim Urzędzie Miejskim. Ta konferencja stała się okazją snucia swoich złośliwości przez redaktora „R” W. Naje. Najbardziej zaniepokoił go możliwy udział w tej konferencji Europosła Daniela Obajtka. D. Obajtka nie było, ale strach pozostał. Potem jest już tylko gorzej, redaktor domniema na podstawie żartów na jakie sobie pozwolono na konferencji, że zjazd będzie miał imię Kazimierza Moskala. To są jego obawy, ale chce się nimi podzielić ze swoimi czytelnikami, bowiem domyślamy się, to zagrożenie pozbawia go spokojnego snu. No to publicznie uspokajamy p. redaktora W.N. Ważne jest żeby Ropczyce miały zjazd z autostrady. Czy ten zjazd będzie miał imię, to naprawdę jest mało ważne. Spokojnych snów dla redaktora W.N. i jego zaniepokojonych sympatyków.
Stanisław Wójciak